Freelancing dla początkujących: kiedy warto przejść na swoje?

·

15 listopada 2022
Perspektywa pracy na własny rachunek jest kusząca. Dla wielu ludzi elastyczne godziny pracy, niezależność i możliwość większych zarobków to spełnienie marzeń. Freelancing rzeczywiście wiąże się z wieloma korzyściami, jednak „przejście na swoje” zawsze powinno być dobrze przemyślane. Płynność finansowa, możliwość wystawiania faktur, budżetowanie, a także odpowiednie przygotowanie do zostania wolnym strzelcem to najważniejsze kwestie, o które należy zadbać przed podjęciem tej decyzji.

Kiedy przejść na freelancing?

Pierwszym sygnałem świadczącym o tym, czy nadszedł odpowiedni moment na to, aby pójść na swoje będzie liczba klientów. Jeśli masz już pierwsze współprace, to musisz oszacować, które z nich są pewne, a także, jakie zyski się z nimi wiążą. Dzięki temu na początku swojej freelancerskiej drogi unikniesz zupełnie niepotrzebnych zmartwień o finanse.

Jeśli aktualnie pracujesz na etacie, to oszacuj ile czasu po pracy zajmują Ci dodatkowe zlecenia. Zastanów się też, w jaki sposób zorganizujesz swoją pracę, jeśli te zlecenia staną się bazą dla Twojego budżetu. Pamiętaj też, że freelancing wcale nie musi wiązać się z zakładaniem własnej działalności. Bezpieczną opcją w przejściu na swoje może być korzystanie z Useme. Nie ponosisz wtedy stałych kosztów, a wykonujesz płatne zlecenia i wystawiasz faktury. Działasz więc jak pełnoprawny wolny strzelec bez obowiązków przedsiębiorcy, które na początku przygody z freelancingiem mogą być przytłaczające.

Jeśli masz już pierwszych klientów to czas na solidną i szczerą kalkulację, w której uwzględnisz to, ile zarobisz netto po odliczeniu ZUS-u i podatków. Śmiało możesz też skorzystać z porady księgowego czy doradcy podatkowego, który podpowie Ci, czy w Twojej sytuacji własna działalność będzie opłacalna. Jeśli okaże się, że opłata za ZUS będzie dla Ciebie przytłaczająca, nie stać Cię będzie na skorzystanie z usług księgowości to może bezpieczniej będzie skorzystać z Useme. 

Kwestia przejścia na freelancing będzie wyglądała jeszcze inaczej, jeśli nie posiadasz stałych klientów. W takim przypadku najlepiej będzie połączyć etat z działaniami dodatkowymi, poszukać zleceń na portalach dla freelancerów typu Useme czy Oferia, grupach na Facebooku czy Linkedin. Pandemia pokazała nam, jak wiele zawodów z powodzeniem możemy wykonywać zdalnie. Dzięki temu dużo osób zdecydowało się realizować odkładane wcześniej marzenia o pracy na własny rachunek, a freelancing stale zyskuje popularność. Musisz jednak pamiętać, że poza formą zatrudnienia, w przejściu na freelancing chodzi przede wszystkim o zmianę mentalną. Kiedy przejdziesz na swoje staniesz się marketingowcem, specjalistą do spraw obsługi klienta i wykonawcą zleceń w jednym. Zadbaj więc o to, aby zmiana ta nastąpiła w dogodnym dla Ciebie momencie. Zabezpiecz się pod kątem materialnym (oszczędności) i psychicznym (upewnij się, że to dobry moment na nowe i angażujące wyzwania).

Co musisz wiedzieć, zanim przejdziesz z etatu na freelancing?

Na etacie pracodawca przeważnie płaci nam za czas pracy, a nasza pensja jest stała i pewna. Jako freelancer zyskujemy większą niezależność, ale często także niepewność. W większości przypadków mamy szansę zarobić lepiej niż na etacie, jednak musimy zadbać o dobrą organizację pracy, kontakt z klientami czy płynność zleceń. Przejście z etatu na freelancing faktycznie może być dla Ciebie zmianą na lepsze. Jednak jeśli w Twojej głowie pojawiła się myśl o rezygnacji z etatu i podążaniu w stronę “wolności” to dla własnego dobra ostudź emocje i sprawdź, jak przedstawiają się fakty.

 

Po pierwsze zastanów się, skąd weźmiesz zlecenia. Być może w firmie, w której obecnie pracujesz udało Ci się nawiązać bliższe relacje z niektórymi klientami. I teraz zastanawiasz się nad tym, czy może nie świadczyć dla nich usług „na swoim”. Pomysł wydaje się genialny, ale Twoje możliwości w tym zakresie uzależnione są od tego, jakie umowy wiążą Cię z dotychczasowym pracodawcą. Jeśli w zapisie znajduje się informacja o zakazie konkurencji, to za „podbieranie” klientów spotkają Cię przykre konsekwencje prawne. Wszystko zależy też od tego, jaki stosunek do Twoich zamiarów będzie miał dotychczasowy pracodawca. Ważne jest również to, jakiego typu usługi zamierzasz świadczyć. Dlatego możliwość pozyskiwania klientów w ten sposób potraktuj raczej jako potencjalną szansę, a nie pewne rozwiązanie.

Kwestia tego ilu i czy w ogóle posiadasz już jakichś klientów jest ściśle związana z tym, kiedy możesz rzucić etat. Jeśli masz już stałe, pewne współprace, a pozyskiwanie nowych zleceń jest opcją na dochód dodatkowy – to faktycznie może być to dobry moment na przejście na freelancing. Jeśli jednak szacujesz, że wynagrodzenia, jakie uzyskasz za świadczenie dotychczasowych usług będzie niewystarczające na „godne życie”, to lepiej wstrzymaj się zmianą. Pamiętaj też, że obecnie istnieje wiele udogodnień dla przyszłych i obecnych wolnych strzelców. Możesz zarejestrować się na Useme, pozyskiwać nowe zlecenia, rozliczać się z klientami bez zakładania działalności i wywracania swojego życia do góry nogami.

Początki freelancingu przeważnie są ciężkie i wiążą się z bezustannym poszukiwaniem nowych klientów. Nawet jeśli masz już współpracę to musisz liczyć się z tym, że niektóre z nich możesz stracić. Dlatego, żeby zapewnić sobie płynność finansową i bezpieczeństwo, na początku trzeba cały czas zabiegać o nowych klientów. Pozyskiwanie współprac to wysyłanie ofert, przygotowywanie wycen, negocjacje warunków — bez gwarancji ostatecznego podjęcia współpracy. Płynność finansowa najczęściej przychodzi z czasem, jednak ze swojej strony musisz być przygotowany na jej początkowy, ewentualny brak. Zwłaszcza jeśli rzucisz się na głęboką wodę.

Przejście z samozatrudnienia/prowadzenia własnej firmy na freelancing

Dużo mówi się przejściu z etatu na freelancing, jednak co w przypadku, gdy prowadzisz własną działalność czy świadczysz usługi na B2B i postanawiasz zostać wolnym strzelcem? Prowadzenie jednoosobowej działalności gospodarczej często jest kojarzone z freelancingiem, szczególnie jeśli mowa o branży kreatywnej. Jednak freelancing odnosi się po prostu do wolnych strzelców, czyli osób, które nie pracują na etat i utrzymują się z wykonywania zleceń. Freelancer, który nie prowadzi działalności gospodarczej, a rozlicza się za pomocą Useme może zyskać jeszcze więcej wolności.

Zamknięcie działalności gospodarczej wiąże się przede wszystkim z niemożnością samodzielnego wystawiania faktur. Wiele osób postrzega jej prowadzenie jako jedyną opcję na świadczenie usług na freelancie. Jednak, jeśli nie jesteśmy jeszcze gotowi na to, aby co miesiąc opłacać ZUS, nie mamy wystarczającej liczby stałych i pewnych zleceń, to lepszym rozwiązaniem może okazać się korzystanie z platformy dla freelancerów — Useme. 

 

Jak przejść na freelancing?

Przejście na freelancing jest prostsze w przypadku, gdy nasza droga przebiega od etatu do przejścia na swoje. Wtedy po prostu składamy wypowiedzenie u dotychczasowego pracodawcy. Jednak w przypadku prowadzenia własnej działalności gospodarczej musimy zadbać o jej zamknięcie bądź zawieszenie. Obecnie wszelkie formalności związane z zawieszeniem i zamknięciem działalności możemy załatwić online. Zawiesić działalność gospodarczą możemy w dowolnym momencie, na dowolny okres (jednak nie krótszy niż 30 dni). Podobnie sytuacja wygląda w przypadku zamknięcia firmy. Oczywiście w obu przypadkach sprawę możemy załatwić osobiście, we właściwym do tego urzędzie. 

Największą obawą, która towarzyszy osobom, które zamknęły bądź zawiesiły działalność gospodarczą, a które w dalszym ciągu chcą świadczyć usługi dla klientów, jest forma rozliczenia i brak możliwości wystawiania faktur. Dla większości klientów faktura rzeczywiście jest najbardziej dogodną formą rozliczenia. Jednak tu z pomocą znów przyjdzie Useme. Możesz wystawić fakturę korzystając z jednej z funkcji portalu. Pamiętaj też, że Twoim klientom nie zależy na tym, aby faktura była wystawiona przez Twoją firmę. Dla nich ważne jest otrzymanie dokumentu i brak kłopotu z rozliczeniami.

Pierwsze kroki freelancera

Samo przejście na freelancing to krok milowy w Twoim życiu, jednak prawdziwa przygoda dopiero się zaczyna. Musisz nauczyć się tego, jak zadbać o swój budżet, rozeznać się, gdzie najlepiej szukać klientów, a także w jaki sposób się rozliczać. Tutaj po raz kolejny przydatne może okazać się Useme, za pomocą którego nie tylko pozyskasz klientów, podpiszesz umowę, ale także wystawisz fakturę.

Bardzo ważną kwestią, o którą powinien zadbać każdy początkujący freelancer jest czas i organizacja pracy. Ekscytacja wolnością i przejściem na swoje może wystawić na próbę naszą samodyscyplinę i systematyczność. A w końcu to właśnie od tego, jak zorganizujemy nasze działania i ile czasu poświęcimy na pracę, będą zależały nasze dochody. Zdarza się też, że początkujący freelancerzy nie potrafią zadbać o work-life balance, w konsekwencji czego szybko dochodzi u nich do wypalenia. 

Nieodłącznym elementem rzeczywistości każdego freelancera staje się oczywiście pozyskiwanie zleceń. Tu nieocenione okazują się wspomniane już grupy na Facebooku, portale na dla freelancerów czy poczta pantoflowa. Jeśli mamy już portfolio to możemy też ofertować klientów na własną rękę.

Bolesnym aspektem przejścia na freelancing może z kolei okazać się brak prawa do płatnego urlopu czy L4. Jednak przy dobrej organizacji pracy na pewno uda Ci się tak zbalansować czas pracy i ilość zleceń, że znajdziesz czas na urlop, a w przypadku choroby dojdziesz do porozumienia z klientami w kwestii przesunięcia deadlinów. Dla freelancerów, którzy nie zdecydują się na założenie działalności gospodarczej, ważną kwestią jest też dobrowolne opłacanie składek ZUS, ubezpieczenia na życie czy chorobowego. Pamiętaj, że składki te są bezpośrednio związane z wysokością Twojej przyszłej emerytury. Na szczęście świat coraz bardziej sprzyja „wolnym strzelcom”. W razie potrzeby zawsze możesz skorzystać z pakietu prywatnej opieki medycznej na własną rękę bądź wybrać jeden z pakietów oferowanych przez Useme.

Także na blogu