Jak NanoInflu automatyzuje wypłaty dla twórców dzięki Useme API | Case study

·

27 października 2026
Jedna kampania z twórcami UGC czy influencerami może dziś oznaczać nawet 200 oddzielnych współprac. Znalezienie twórców to dopiero początek. Potem każdego z nich osobno obsłużyć: wiadomości, umowy, faktury i wypłaty.

NanoInflu daje markom platformę, na której przeprowadzą całą kampanię z twórcami – od znalezienia twórców i briefu, aż po raport. Ostatni etap, czyli zbiorcze rozliczenie, przejmuje Useme. Obie platformy są zintegrowane przez API. 

NanoInflu rozlicza przez Useme średnio 30–40 płatnych współprac miesięcznie, a żadna z nich nie musi być robiona ręcznie. Ta liczba rośnie razem z udziałem kampanii płatnych na platformie.

Sprawdź, jak wygląda kampania w NanoInflu krok po kroku, na którym etapie rozliczenie przejmuje Useme i co zmieniła integracja przez API.

→ Chcesz zintegrować Useme ze swoim systemem przez API? Umów się na spotkanie

O NanoInflu: cała kampania z twórcami na jednej platformie

NanoInflu to platforma, w której firma sama tworzy i prowadzi kampanie z influencerami. W jednym miejscu znajduje twórców, wybiera oferty, zatwierdza materiały, rozlicza współprace i dostaje raport z wynikami.

Pomysł wziął się z obserwacji. Influencer marketing urósł do jednego z głównych kanałów, którymi marki docierają do klientów. Jednak w wielu firmach prowadzi się go tak samo, jak lata temu. Firma ręcznie szuka twórców, zbiera stawki w mailach i Excelu, przygotowuje umowy, pilnuje publikacji i przelewów. Na końcu spina wyniki w jeden raport.

Przy współpracy z kilkoma twórcami ręczne prowadzenie kampanii jest niewygodne. Przy kilkudziesięciu zaczyna być osobnym, bardzo czasochłonnym procesem – mówi założyciel NanoInflu.

Po jakie wsparcie do Nanoinflu przychodzą marki

  • Dobór twórców. Sama liczba obserwujących przestała już wystarczać. Marki szukają osób, które idealnie pasują do produktu i grupy docelowej.
  • Skala. Napisać do 5 influencerów jest łatwo. Jednak przy 30 czy 100 twórcach liczba wiadomości, ustaleń i dokumentów rośnie.
  • Operacje i rozliczenia. W jednej kampanii są twórcy z własną działalnością gospodarczą i bez niej, współprace barterowe i płatne, różne terminy i warunki. Marki nie chcą budować osobnej ścieżki administracyjnej dla każdej osoby.

Dlatego założyciele traktują NanoInflu jako infrastrukturę do prowadzenia influencer marketingu, a nie samą bazę influencerów. Ich celem jest to, żeby kampania z kilkudziesięcioma twórcami była prostsza niż kampania w klasycznym systemie reklamowym.

Kto korzysta z NanoInflu

Na platformie działa już ponad 700 firm, a w bazie jest ponad 70 tys. profili twórców. Z NanoInflu korzystały m.in. Eurosport, Tour de Pologne, Lancerto, Mohito, Pasibus, Sony Music Polska i AliExpress. Za pośrednictwem platformy powstała też kampania wokół finału Drift Masters organizowanego przez Red Bulla na Stadionie Narodowym.

Najwięcej kampanii dotyczy kosmetyków, mody i lifestyle’u. Coraz częściej pojawiają się też kampanie wokół wydarzeń i premier. Platforma sprawdzi się w:

  • Sklepach internetowych i firmach z sektora MŚP, które chcą regularnie współpracować z twórcami.
  • Dużych organizacjach, które chcą skalować influencer marketing bez budowania procesu od zera.
  • Agencjach, które obsługują wiele kampanii jednocześnie.
  • Firmach, które dopiero planują pierwszą kampanię z twórcami i nie mają specjalistycznego zespołu.

Napis na grafice: Według NanoInflu proces, który ręcznie zajmuje dziesiątki godzin pracy kilku osób, na platformie może zająć nawet o 90% mniej czasu.

Wyzwanie: kampania z setką twórców i osobne rozliczenia

Influencer marketing szybko się profesjonalizuje. Jednak narzędzia, którymi wiele firm go obsługuje, niestety nie: nadal królują Excel, maile i ręczne przelewy.

Tymczasem marki coraz chętniej stawiają na skalę. Zamiast jednego dużego influencera wybierają wielu mniejszych twórców i wolą materiały UGC.

Taki model ma sens. Przy 30 publikacjach produkt pojawia się w wielu miejscach i kontekstach. Odbiorcy widzą rekomendacje, które nie wyglądają jak klasyczna reklama. Marka dostaje przy tym materiały, które może wykorzystać w dalszej komunikacji.

Każda współpraca to jednak dodatkowa praca po stronie firmy. Marka musi:

  • Zebrać dane od każdego twórcy.
  • Ustalić, czy twórca prowadzi działalność i jaką umowę przygotować.
  • Dopilnować podpisów i terminów.
  • Zebrać faktury od twórców z firmą, często z różnych miejsc i w różnych formatach.
  • Zrobić osobne przelewy dla każdej osoby.

Przy na przykład 15 twórcach firma pilnuje 15 osobnych procesów. Zajmują się tym kadry, księgowość i menedżer, a każdy twórca musi jeszcze odesłać dane i dokumenty.

Formalności są problemem także po drugiej stronie. Dla wielu nano- i mikroinfluencerów współpraca z markami to dodatkowe źródło dochodu, dlatego rzadko prowadzą własną firmę. Gdyby przy każdej kampanii musieli sami organizować umowy i szukać sposobu, jak legalnie się rozliczyć, część z nich po prostu zrezygnowałaby ze współpracy.

NanoInflu szybko zauważyło, gdzie jest wąskie gardło:

Samo prowadzenie kampanii można skalować dzięki technologii. Ale jeśli na końcu każdą współpracę trzeba ręcznie rozliczyć, przygotować osobno dokumenty i pilnować płatności, to cały proces zaczyna zwalniać właśnie na ostatnim etapie – wyjaśnia założyciel NanoInflu.

Rozwiązanie: współpraca NanoInflu i Useme

NanoInflu zaprojektowało proces tak, żeby marka przeprowadziła kampanię od początku do końca w jednym miejscu. Cały proces składa się z 6 etapów:

1. Marka tworzy kampanię. 

Wkleja link do produktu, usługi albo wydarzenia. System analizuje ofertę i przygotowuje pierwszy szkic briefu. Marka edytuje go według potrzeb: wymagań wobec twórców, zakresu publikacji, terminów, budżetu i modelu współpracy.

Screen z platformy NanoInflu: marka tworzy kampanię i edytuje brief.

2. NanoInflu pomaga dobrać twórców. 

Twórcy sami zgłaszają się do kampanii. Równolegle system przeszukuje bazę ponad 70 tys. profili i wskazuje osoby najlepiej dopasowane do produktu i grupy docelowej. Ostateczną decyzję zawsze podejmuje marka.

Screen z platformy NanoInflu: dobór twórców do kampanii.

3. Twórca przygotowuje materiały.

W aplikacji dostaje brief, zakres materiałów, termin publikacji i wymagania marki. 

Im prostsza i bardziej przewidywalna jest współpraca, tym mniejsze ryzyko, że twórca zrezygnuje z niej ze względu na kwestie administracyjne – mówi założyciel NanoInflu.

4. Twórca przesyła gotowe materiały do akceptacji 

W mailu od Useme twórca dostaje link, przez który dodaje gotową pracę. Nie musi zakładać konta w Useme ani się logować. Marka zatwierdza rozliczenie.

Screen z platformy Useme, na którym widać proces wgrywania plików przez twórcę.

5. Dane trafiają do Useme automatycznie.

System NanoInflu przekazuje dane rozliczeniowe do systemu Useme, automatycznie, w tle. Marka nie musi ręcznie podawać danych tj. numer PESEL, adresy ani innych danych osobowych twórców.

Screen z platformy NanoInflu: przekazywanie danych rozliczeniowych twórców do Useme.

6. Useme przejmuje zbiorcze rozliczenie kampanii.

Useme przejmuje formalności związane z umową, podatkami i wypłatą wynagrodzenia. Robi jedną płatność i dostaje jedną zbiorczą fakturę za całą kampanię, zamiast 15 przelewów i 15 faktur. Jeśli potrzebuje, może też płacić osobno za każdą współpracę i dostawać oddzielne faktury. W panelu marka widzi, na jakim etapie jest każda współpraca i ile otrzyma każdy twórca.

Screen z platformy NanoInflu: panel ze statusami współprac i kwotami dla twórców.

7. Raport z wynikami. 

Po kampanii marka automatycznie dostaje przygotowany raport: zasięg, wyświetlenia, zaangażowanie oraz wyniki poszczególnych twórców. NanoInflu korzysta z integracji z oficjalnymi źródłami danych, więc kampanie można prowadzić także w modelu performance.

Dzięki integracji marka skupia się na samej kampanii, a warstwa rozliczeniowa dzieje się w tle – podkreśla założyciel NanoInflu.

Tabela podziału zadań. NanoInflu prowadzi kampanię: brief kampanii, dobór twórców i obsługa zgłoszeń, zarządzanie współpracami i statusami, akceptacja materiałów, raport z wynikami. Useme rozlicza twórców: umowa z twórcą, formalności podatkowe, wypłata wynagrodzenia, rozliczenie twórców bez firmy.

Dla marki to jeden spójny proces. Nie musi szukać osobnego narzędzia do influencer marketingu, innego do formalności i jeszcze dodatkowego do wypłat.

→ Chcesz zintegrować Useme ze swoim systemem przez API? Umów się na spotkanie

Jak zintegrowanie platform przez API zamieniło rozliczenia

NanoInflu najpierw rozliczało twórców przez Useme ręcznie. Każde rozliczenie wymagało wypełnienia osobnego formularza. To rozwiązanie działało, ale przy rosnącej liczbie płatnych kampanii zabierało coraz więcej czasu.

Cytat założyciela NanoInflu: Największą zmianę po integracji można podsumować bardzo prosto: czas, czas i jeszcze raz czas.
Przed integracją:

  • Zespół NanoInflu samodzielnie inicjował każde rozliczenie w Useme.
  • Rozliczenie czekało, aż ktoś znajdzie chwilę między innymi zadaniami.

Po integracji przez API:

  • Rozliczenie uruchamia się automatycznie, gdy marka zaakceptuje materiał.
  • Proces startuje od razu po spełnieniu warunku w systemie, więc nie ma opóźnień wynikających z codziennej pracy zespołu.
  • Więcej twórców do rozliczenia nie oznacza więcej pracy ani dla zespołu NanoInflu, ani dla ich klientów.

Dzięki API rozliczenie przestało być osobnym zadaniem operacyjnym, o którym trzeba pamiętać. Stało się po prostu naturalnym, automatycznym etapem kampanii – podkreśla założyciel NanoInflu.

Dla NanoInflu możliwość integracji przez API była jednym z kluczowych powodów wyboru Useme. Rozliczenia działają wewnątrz NanoInflu, więc ani marka, ani twórca nie muszą przechodzić do osobnego narzędzia. Twórca, jak każdy freelancer rozliczany przez API, nie zakłada konta w Useme i nie musi się logować.

Efekty: więcej rozliczonych twórców bez dodatkowej pracy

Dziś NanoInflu rozlicza przez Useme średnio 30–40 współprac miesięcznie. Większość kampanii na platformie to wciąż współprace barterowe, ale udział płatnych systematycznie rośnie. Razem z nim rośnie liczba rozliczeń.

  • Marka akceptuje materiał i na tym kończy się jej udział w rozliczeniu. Formalności i wypłaty dzieją się automatycznie w ramach współpracy NanoInflu i Useme.
  • Jedna zbiorcza faktura zamiast kilkunastu. Osoba z marketingu przekazuje do księgowości jeden dokument do opłacenia.
  • Twórcy bez firmy są rozliczeni zgodnie z przepisami. Marka nie musi sprawdzać, kto prowadzi działalność ani jaką umowę przygotować.
  • Szybsza i przewidywalna wypłata. Twórca nie czeka tygodniami na pieniądze, więc chętniej wraca na kolejną kampanię.
  • Skalowanie bez zatrudniania. Większa liczba twórców nie powoduje proporcjonalnego wzrostu pracy zespołu.

Jak wygląda rozliczenie kampanii z 15 twórcami

Bez Useme Z NanoInflu i Useme
Czas Rozliczenie potrafi trwać wiele dni. Rozliczenie dzieje się w tle.
Kto się angażuje Kadry, księgowość, manager, zespół, twórcy. Jedna osoba, która otrzymuje fakturę.
Obowiązki marki Zbieranie danych, wybór formy rozliczenia, umowy, faktury, pilnowanie terminów. Akceptacja materiału – resztę rozliczenia obsługuje proces NanoInflu i Useme.
Płatności Osobny przelew dla każdego twórcy i obsługa różnych form rozliczenia. Jedna płatność za całą kampanię albo osobne – jak wygodniej.
Porządek Przy 15 twórcach – 15 osobnych procesów do monitorowania. Jeden proces i jedna platforma.
Koszt administracji Rośnie z każdą kolejną współpracą. Liczba twórców nie zwiększa pracy zespołu.

Firma może zwiększać liczbę twórców i kampanii bez proporcjonalnego zwiększania liczby osób potrzebnych do ich obsługi – mówi założyciel NanoInflu.

Podsumowanie: kampanie z twórcami od briefu po wypłatę w jednym miejscu

Case study NanoInflu pokazuje, że bez automatyzacji koniec kampanii to często początek kolejnej pracy: umów, faktur i przelewów dla każdego twórcy. Platforma zautomatyzowała briefy, dobór twórców, akceptację materiałów i raporty. Integracja z Useme przez API domknęła proces: rozliczenie rozpoczyna się samo, gdy marka zaakceptuje materiał.

Dzięki temu marketer skupia się na pomyśle, twórcach i efektach kampanii. Formalności dzieją się w tle.

Rada dla marek, które wciąż rozliczają twórców ręcznie

Przede wszystkim policzyć, ile czasu naprawdę kosztuje dziś ręczne rozliczanie twórców. Przy kilku współpracach tradycyjny model jeszcze działa. Problem zaczyna się wtedy, gdy agencja prowadzi równolegle dziesiątki czy setki współprac. Wtedy każda umowa, dokument, faktura i przelew stają się osobnymi zadaniami – radzi założyciel NanoInflu.

Dla kogo jest połączenie NanoInflu i Useme

To rozwiązanie warto rozważyć, jeśli:

  • Prowadzisz kampanie z wieloma twórcami, zwłaszcza nano- i mikroinfluencerami,
  • Współpracujesz z twórcami i freelancerami, którzy nie mają firmy,
  • Chcesz rozwijać influencer marketing bez rozbudowy swojego zespołu,
  • Prowadzisz agencję i obsługujesz kilka kampanii równolegle.

→ Prowadzisz kampanie z twórcami? Sprawdź NanoInflu i przeprowadź całą kampanię w jednym panelu – razem z rozliczeniem przez Useme.

→ Masz własną platformę lub marketplace? Zintegruj ją z Useme przez API i rozliczaj wykonawców automatycznie. Umów się na spotkanie z naszym zespołem.

Także na blogu

Co to jest Base (BaseLinker) – funkcje, zalety i scenariusze użycia systemu do zarządzania e-commerce

Co to jest Base (BaseLinker) – funkcje, zalety i scenariusze użycia systemu do zarządzania e-commerce

Poznaj Base (dawniej BaseLinker) – platformę, która organizuje pracę biznesów e-commerce. Jeśli korzystasz z kilku różnych platform sprzedażowych, ten artykuł jest dla Ciebie. Dowiesz się, jak zarządzać całym procesem z jednego pulpitu Base – od tworzenia ofert, przez obsługę zamówień, aż po wystawianie faktur, kontakt z klientami i synchronizację stanów magazynowych.

Marketing inwestycji deweloperskich w 2026 r. – jak przyciągnąć klientów i sprzedać więcej mieszkań z pomocą freelancerów

Marketing inwestycji deweloperskich w 2026 r. – jak przyciągnąć klientów i sprzedać więcej mieszkań z pomocą freelancerów

W 2026 roku marketing inwestycji deweloperskich decyduje o tym, jak szybko domkniesz sprzedaż mieszkań i czy utkniesz z ofertą na portalach branżowych na wiele miesięcy. Klienci podejmują decyzje zakupowe ostrożniej, porównują więcej ofert, czytają opinie i oczekują rzetelnych informacji o projekcie, lokalizacji oraz deweloperze.