Freelancing w liczbach – ile naprawdę można zarobić po godzinach?

·

6 sierpnia 2025
Chcesz zacząć robić zlecenia jako freelancer, ale nie wiesz, czy warto próbować? Sprawdziliśmy dla wszystkich, których interesuje freelancing ile można zarobić jako wolny strzelec w najpopularniejszych dziedzinach usług cyfrowych.

Masz etat i swoje obowiązki. A mimo to coraz częściej słyszysz, że ktoś dorabia na freelansie po godzinach. Zastanawiasz się, jak znajduje na to czas i czy naprawdę da się na tym sensownie zarobić?

Okazuje się, że… tak! W Useme przeanalizowaliśmy odpowiedzi osób, które dorabiają po pracy i wyszło nam jasno: freelancing po godzinach to dla wielu sposób na stałe dodatkowe źródło dochodu. Jedni traktują go jako okazjonalne dorobienie do domowego budżetu. Inni jak przygotowanie do całkowitego przejścia „na swoje”.

W tym artykule podpowiemy:

  • Łączysz etat i freelancing – ile możesz zarobić po godzinach.
  • Które branże najbardziej się opłacają.
  • Czy warto brać jedno większe zlecenie, czy kilka mniejszych.
  • Jak to wszystko rozliczyć, żeby nie tracić czasu (i pieniędzy).

Zobacz, co naprawdę daje freelancing po pracy – i czy to coś dla Ciebie.

Pełne dane znajdziesz w naszym raporcie „Freelancing po godzinach”.

Ile możesz zarobić? Zależy, co robisz!

Freelancing freelancingowi nierówny. To, ile zarobisz po godzinach, zależy głównie od tego, w jakiej działasz branży, a konkretnie: jak wyceniane są typowe zlecenia.

Na przykład:

  • Zrobienie prostego landing page’a albo naprawienie błędu na stronie to często jedno zlecenie, a stawki potrafią zaczynać się od 3 000 zł.
  • Przygotowanie kilku postów do social mediów czy kampanii mailingowej to mniejsza kwota, ale i mniejszy próg wejścia.
  • Zlecenie graficzne czy krótki montaż wideo to średnia półka: nie zarobisz tysięcy, ale kilka takich zleceń w miesiącu daje sensowny wynik.

Na podstawie danych Useme widzimy wyraźnie, że największy potencjał zarobkowy mają:

  • Branże IT (programowanie, aplikacje, UX/UI).
  • Design i multimedia (grafika, wideo, animacja).
  • Marketing i content (copywriting, social media, SEO).

Jednak to tylko średnie. W każdej z tych branż możesz znaleźć zlecenia zarówno za kilkaset, jak i za kilka tysięcy złotych. Wszystko zależy od Twojej specjalizacji, doświadczenia i tego, jak bardzo chcesz się zaangażować.

Ile zleceń na 5 000 zł?

(na podstawie średnich stawek z Useme – przybliżone wartości)

Branża Średnia stawka Liczba zleceń na 5 000 zł
Programowanie 5 014 zł 1
UX/UI 3 656 zł 1–2
Grafika 2 004 zł 2–3
Copywriting 1 576 zł 3–4
Social media 1 610 zł 3–4
Tłumaczenia 1 656 zł 3–4

Wniosek: Nawet jeśli Twoja stawka za zlecenie to „tylko” 1 500 zł, kilka dobrze zaplanowanych projektów może dać Ci miesięczny bonus.

Ile czasu musisz na to poświęcić?

Freelancing po godzinach brzmi dobrze, dopóki nie zobaczysz na zegarku 22:00. Na szczęście nie musisz pracować nocami, żeby coś z tego mieć. Większość freelancerów, którzy łączą etat z dodatkowymi zleceniami, działa maksymalnie 10 godzin w tygodniu i to im wystarcza.

Co mówią liczby

Wśród respondentów raportu Useme:

  • Najwięcej osób pracuje mniej niż 4 godziny dziennie.
  • Kolejna duża grupa to ci, którzy poświęcają na freelancing od 4 do 6 godzin dziennie, ale nie codziennie, tylko wtedy, gdy mają zlecenia.

To oznacza jedno: dorabianie jako freelancer może zmieścić się w dwóch wieczorach i jednej sobocie.

I właśnie dlatego jest tak popularne. Nie musisz rzucać wszystkiego ani rezygnować z życia po pracy. Wystarczy, że znajdziesz kilka wolnych godzin tygodniowo i dobrze je wykorzystasz.

Porównanie: czas vs zarobki (przykładowe przypadki)

Tryb freelancingu Przykład Potencjalny zysk
2 wieczory w tygodniu jeden landing page / miesiąc 3 000–5 000 zł
3 wieczory + 1 sobota pakiet grafik + posty 1 500–2 500 zł
sobota co 2 tygodnie montaż reelsów lub podcastu 800–1 200 zł

Co wpływa na wysokość zarobków?

Często dzieje się tak, że dwie osoby, o podobnych kompetencjach robią to samo. Tymczasem jedna zarabia 800 zł miesięcznie, druga 8 000 zł. Dlaczego? Stawki w freelansie to nie tylko kwestia umiejętności. Liczy się też to, jak, dla kogo i w jakim modelu pracujesz.

3 rzeczy, które mogą wypłynąć na wyższe zarobki freelancera

Nisza

Nisza to specjalizacja – konkretna branża, tematyka albo typ usługi, w której jesteś ekspertem. Im bardziej unikalne i specjalistyczne jest to, co robisz, tym większa szansa na wyższe stawki i mniejszą konkurencję.

W praktyce wygląda to tak:

Piszesz ogólne teksty blogowe o kawie i produktywności? Będziesz konkurować z AI i początkującymi. Bo tego typu treści powstają dziś hurtowo. Natomiast jeśli tworzysz dokumentację do narzędzi dla lekarzy, w tym wypadku stawki i oczekiwania są inne.

To samo z grafiką: proste bannery do sociali za 50 zł kontra identyfikacja wizualna dla nowego startupu za 3 000 zł.

Doświadczenie i baza klientów

Doświadczenie to nie tylko liczba lat w branży, ale przede wszystkim to, czy klienci chcą do Ciebie wracać. Freelancer z portfolio i poleceniami lepiej wycenia swoją pracę – i nie musi co tydzień polować na nowe zlecenie.

Z raportu Useme wynika, że w wielu branżach nawet 80% freelancerów pracuje głównie dla stałych klientów.

Co to oznacza w praktyce?

  • Mniej czasu na sprzedaż i negocjacje
  • Większe zaufanie = wyższe stawki.
  • Lepsze planowanie zleceń, terminów i przychodów.

Zamiast zaczynać każdą współpracę od zera, pracujesz z kimś, kto już zna Twój styl, proces i stawki. A to bezpośrednio przekłada się na zarobki i święty spokój.

Model pracy

To, jak pracujesz, ma bezpośredni wpływ na Twoje zarobki. Część freelancerów realizuje jeden większy projekt w miesiącu, inni wolą kilka mniejszych. Oba podejścia mogą działać – wszystko zależy od Twojego celu.

Jeśli freelancing traktujesz jako sposób na dorobienie do etatu, liczy się efektywność. Jedno konkretne zlecenie, dobrze wycenione, często opłaca się bardziej niż pięć mniejszych, które rozciągają się na całe wieczory i weekendy.

Jeśli jesteś na początku drogi i chcesz zbudować portfolio albo relacje z klientami, warto brać mniejsze zlecenia. Nawet te za niższą stawkę. Dzięki nim:

  • Zdobędziesz opinie i rekomendacje.
  • Nauczysz się współpracy z klientem.
  • Sprawdzisz, które typy projektów naprawdę Ci pasują.

Nie ma jednego „dobrego modelu”. Są tylko takie, które pasują do Twojego czasu, celu i planu na freelancing po godzinach.

Duże czy małe zlecenia – co bardziej się opłaca?

Lepiej zrobić jedno duże zlecenie za 4 000 zł czy pięć mniejszych po 800 zł? Krótka odpowiedź brzmi: to zależy. Dłuższa: zależy od tego, co dla Ciebie ważniejsze – czas, stabilność, czy rozwój.

Jeśli chcesz tylko dorobić

Masz mało czasu, etat Cię wyczerpuje, a freelancing ma być dodatkiem? Postaw na 1-2 większe zlecenia miesięcznie. Nie rozdrabniasz się, nie musisz za każdym razem negocjować warunków i deadline’ów. Ustalasz wszystko raz i działasz.

Przykład: strona internetowa, branding, kampania mailingowa.

Jeśli dopiero się rozkręcasz

Freelancing to dla Ciebie test? Chcesz zbudować portfolio? Małe zlecenia będą lepsze. Nauczysz się obsługiwać różnych klientów, zrozumiesz procesy, nauczysz się wyceniać swoją pracę. Tak, zarobisz mniej na początku. Jednak zbudujesz coś na przyszłość.

Przykład: posty do social mediów, proste bannery, korekta tekstów, wideo promocyjne.

Jeśli masz już bazę klientów

W tym przypadku nie chodzi o ilość, tylko o powtarzalność. Masz stałe zlecenia, stałe stawki i stabilny przychód. Freelancing nie musi być wyścigiem, może stać się przewidywalną maszynką do dorabiania.

Model pracy Plusy Minusy
1–2 duże zlecenia Większy zysk, mniej klientów Więcej odpowiedzialności, presja
5–10 małych Szybsze realizacje, większy ruch Więcej komunikacji i logistyki
Stała współpraca Przewidywalność, mniej stresu Mniej miejsca na nowe projekty

Nie ma jednej dobrej strategii. Jeśli chcesz robić zlecenia po godzinach, liczy się efektywność. Twój czas po pracy to zasób – im mniej go zmarnujesz na umowy, formalności i ciągłe przypominanie o płatności, tym więcej zostaje na właściwą pracę.

Jak rozliczać się sprytnie, żeby więcej zostało na rękę

To, że ktoś wystawił fakturę na 2 000 zł, nie znaczy, że tyle trafiło na jego konto. Od tej kwoty trzeba jeszcze odjąć podatki, składki, koszty prowadzenia firmy albo obsługi księgowej. Do tego dochodzi czas, który poświęcasz na formalności – a ten też ma swoją cenę.

Właśnie dlatego to, jak się rozliczasz, ma realny wpływ na Twoje zarobki. Poniżej najczęstsze modele, z których korzystają freelancerzy pracujący po godzinach.

Trzy sposoby rozliczania się z klientami

1. Zakładasz firmę

Wystawiasz faktury, ale też:

  • Płacisz ZUS (jeśli masz ulgę na start to od ok. 400 zł, jeśli nie to min. 1 400 zł miesięcznie).
  • Prowadzisz księgowość (czas lub koszt ok. 250 zł miesięcznie).
  • Ponosisz stałe koszty, nawet jeśli w danym miesiącu nie masz zleceń.

✅ Dobre rozwiązanie, jeśli robisz freelancing na pełen etat i chcesz skalować swoje działania.

❌ Średnio się opłaca, jeśli chcesz tylko dorobić do pensji lub przetestować swój pomysł na biznes.

2. Umowy zlecenia / o dzieło

Proste rozwiązanie, bo klient zleca, a Ty tylko podpisujesz umowę i dostajesz wypłatę. Ale:

  • Ktoś musi przygotować dokumenty (często Ty).
  • Pojawiają się zaliczki PIT i czasem ZUS.
  • Dużo zależy od dobrej woli klienta i jego księgowej.

✅ Teoretycznie możesz działać jako osoba fizyczna – bez firmy i legalnie.

❌ W praktyce bywa to skomplikowane, bo papierologia, opóźnienia i niepewność, czy klient się w ogóle w to zaangażuje.

3. Rozliczasz się przez Useme

Działasz i bez firmy i bez formalności. Ty robisz zlecenie → klient płaci Useme → Useme wypłaca Ci przelew i bierze na siebie umowę, podatek i ZUS.

  1. Rozliczenie załatwiasz w 3 minuty.
  2. Nie tracisz czasu na zbieranie podpisów i szarpanie się o zapłatę.
  3. Wiesz, ile zarobisz netto i nie boisz się Urzędu Skarbowego.

Jeśli pracujesz na etacie, Twój wolny czas jest podwójnie cenny. Nie warto marnować go na sporządzanie umów, konsultacje prawnicze, księgowość i śledzenie przelewów.

Useme to proste rozliczenie zlecenia w 3 kliknięciach bez firmy i z fakturą VAT dla Twojego klienta.

Sprawdź, jak rozliczyć zlecenie z klientem przez Useme.

Freelancing po godzinach – czy to się w ogóle opłaca?

Krótko? Tak. Ale tylko jeśli robisz to z głową. Freelancing po pracy to nie tylko dodatkowe pieniądze. To też:

  • Test, czy odnajdziesz się jako specjalista „na swoim”.
  • Szansa na zbudowanie drugiego źródła dochodu (a czasem plan B).
  • Droga do większej niezależności i nowych kompetencji.

Jeśli robisz to okazjonalnie – możesz dorzucić do domowego budżetu 1 000–2 000 zł miesięcznie. Jeśli wchodzisz na serio – nawet kilka tysięcy zł na rękę jest w Twoim zasięgu. Ale to Ty decydujesz, ile czasu, energii i odpowiedzialności w to wkładasz.

Rzeczy, o których warto pamiętać

  1. Szanuj swój czas. Licz nie tylko stawkę brutto, ale i koszty formalności.
  2. Wybieraj mądrze. Jedno konkretne zlecenie może dać więcej niż pięć mniejszych.
  3. Ustal jasne zasady z klientem. Określenie zakresu prac i terminów to podstawa nawet przy małych projektach.
  4. Rozliczaj się prosto. Zamiast tracić czas na papiery, umowy i przypominanie o przelewie – zrób to przez Useme. W kilka minut, bez firmy, z gwarancją wypłaty.
  5. Testuj! Freelancing po godzinach to świetny sposób, żeby sprawdzić, co działa i co daje Ci satysfakcję (nie tylko finansową).

Ten artykuł zawiera tylko część danych. Po więcej sięgnij do raportu „Freelancing po godzinach”, gdzie znajdziesz więcej przykłady, porównania i konkretne liczby – prosto od osób, które dorabiają po godzinach. Sprawdź, jak wygląda freelancing po godzinach w liczbach u specjalistów takich jak Ty!

📥 Pobierz raport

Także na blogu