Piszesz bloga? Tworzysz treści na Instagram, LinkedIn albo prowadzisz newsletter? To świetnie! Ale zanim klikniesz „Opublikuj”, warto upewnić się, że nie łamiesz prawa autorskiego.
Dlaczego to ważne? Bo blog a prawa autorskie to temat, który dotyczy każdego twórcy online. Nawet jeśli robisz wszystko sam, od tekstu po grafikę, możesz nieświadomie naruszyć cudze prawa. A jeśli korzystasz z gotowych zdjęć, cytatów czy cudzych fragmentów tekstu? Tym bardziej musisz znać zasady.
Dobra wiadomość! Prawo autorskie nie jest tak straszne, jak się wydaje. W tym artykule tłumaczymy najważniejsze pojęcia, pokazujemy, co możesz publikować, a czego lepiej unikać. Dowiesz się też, jak chronić swoją twórczość i kiedy warto podpisać umowę o przeniesienie praw autorskich.
Dzięki temu Twój blog, albo profil w social mediach, będzie nie tylko ciekawy, ale też w pełni legalny.
Czym są prawa autorskie i dlaczego powinny Cię obchodzić
Prawa autorskie to część prawa własności intelektualnej. Chronią to, co sam tworzysz: teksty, zdjęcia, ilustracje, muzykę, filmiki. Innymi słowy: wszystko, co ma charakter twórczy i powstało w wyniku przejawu działalności twórczej o indywidualnym charakterze. Brzmi poważnie? Spokojnie, zaraz to rozjaśnimy.
Co może być przedmiotem prawa autorskiego?
W praktyce – prawie wszystko. Przedmiotem prawa autorskiego może być to, co stanowi przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze i zostało ustalone w jakiejkolwiek postaci. W więc każdy utwór, który:
- powstał w jakiejkolwiek postaci (tekst, obrazek, film, PDF),
- został ustalony, czyli nadaje się do odbioru (np. zapisany na dysku albo opublikowany online),
- i jest oryginalny, czyli nie jest kopią.
To oznacza, że Twój artykuł, screen z TikToka, zdjęcie filiżanki i logo – mogą być chronione prawem autorskim, jeśli spełniają te warunki.
Czy trzeba coś rejestrować?
Nie. W polskim prawie ochrona przysługuje od chwili ustalenia utworu. Nie musisz nigdzie go zgłaszać ani rejestrować. Ochroną prawa autorskiego objęte są automatycznie wszystkie utwory, które spełniają warunki opisane wyżej.
W Polsce zasady te reguluje ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych, która określa, co podlega ochronie i jakie masz jako twórca uprawnienia.
Kto jest twórcą?
Twórca to osoba, która stworzyła dany utwór. W momencie publikacji stajesz się właścicielem swojego tekstu, zdjęcia czy nagrania. I masz prawo decydować, co się z nim dzieje dalej.
Pamiętaj: jeśli zlecasz komuś napisanie tekstu, zaprojektowanie logo albo stworzenie grafiki – bez odpowiedniej umowy prawa autorskie zostają przy tej osobie. Potrzebne jest przeniesienie autorskich praw majątkowych, a to musi być na piśmie.
Twoje teksty, Twoje prawa – czyli jak działa ochrona praw autorskich
Tworzysz tekst, grafikę albo logo? Masz do niego prawa i to nie tylko symboliczne. W praktyce możesz decydować o korzystaniu z utworu, o jego formie, czasie publikacji, a nawet o tym, czy ktoś może go przerobić.
Autorskie prawa osobiste – co to znaczy?
Autorskie prawa osobiste przysługują Ci zawsze. Nie możesz ich się zrzec ani ich sprzedać. To właśnie dzięki nim:
- jesteś wskazany jako twórca,
- możesz nadzorować sposób korzystania z utworu (np. czy ktoś nie zmienił sensu Twojego tekstu),
- masz prawo do nienaruszalności treści i formy utworu.
To ważne, jeśli tworzysz treści dla klientów lub współpracujesz z markami. Nawet jeśli oddajesz komuś prawa majątkowe, nadal jesteś twórcą i masz prawo być tak podpisany.
Autorskie prawa majątkowe, czyli kto może zarabiać na Twojej twórczości
Tu zaczyna się część „biznesowa”. Majątkowe prawa autorskie pozwalają na:
- publikację,
- sprzedaż,
- modyfikację,
- udzielanie dalszych licencji.
Masz je od razu po stworzeniu utworu, ale możesz je przekazać innej osobie np. klientowi.
Ważne! Przeniesienie praw autorskich musi być zapisane na papierze (lub podpisane elektronicznie). Ustalenia w mailu czy na czacie nie wystarczą. Umowa musi też jasno określać pola eksploatacji, czyli w jakim zakresie druga strona może korzystać z Twojego dzieła (np. publikacja w internecie, druk, social media).
Licencja czy przeniesienie praw?
To jedno z najczęstszych pytań przy współpracy z klientem. W rozumieniu prawa autorskiego licencja i przeniesienie praw to dwa różne sposoby przekazywania uprawnień.
- Licencja: dajesz komuś prawo do korzystania z utworu, ale nadal jesteś jego właścicielem.
- Przeniesienie autorskich praw majątkowych: oddajesz prawa i nie możesz ich już samodzielnie używać.
Rozliczając się z klientem przez Useme, masz możliwość automatycznego przekazania praw majątkowych, bez pisania osobnych umów. Dzięki temu obie strony są bezpieczne, a Ty nie tracisz czasu na formalności.
Co możesz publikować na blogu i w socialach, żeby nie łamać prawa?
Masz świetny pomysł na wpis, dobierasz idealną grafikę i cytat. Ale zanim klikniesz „opublikuj”, zadaj sobie jedno pytanie: czy mam prawo korzystać z tych materiałów? Bo naruszenie praw autorskich może zdarzyć się szybciej, niż myślisz.
Zdjęcia z internetu? Stop!
Google Grafika to nie darmowy bank zdjęć. Każde użycie cudzego zdjęcia bez zgody autora to potencjalne naruszenie praw autorskich. A co z popularnymi stockami typu Unsplash czy Canva?
- Canva: część grafik możesz używać tylko w określony sposób, np. bez modyfikacji lub tylko w ramach danego projektu.
- Unsplash, Pexels: oferują zdjęcia na „darmowych” licencjach, ale nie oznacza to, że możesz zrobić z nimi wszystko. Czasem nie wolno ich sprzedawać, przerabiać lub używać w reklamach.
Zawsze sprawdzaj zasady. A najlepiej korzystaj z własnych zdjęć albo materiałów, do których masz pełne prawa.
Co z prawem cytatu?
Prawo cytatu pozwala Ci używać fragmentów cudzych utworów bez zgody autora, ale pod pewnymi warunkami:
- cytat musi być uzasadniony (np. jako przykład, komentarz, analiza),
- musisz podać autora i źródło,
- nie możesz w ten sposób stworzyć całego posta.
Innymi słowy: jeśli piszesz tekst o literaturze i cytujesz zdanie z książki – OK. Ale jeśli wklejasz cały akapit z cudzego bloga bez zgody, to już nie działa. To samo dotyczy filmików, grafik, infografik. Cytowanie to wyjątek, nie metoda na tworzenie contentu.
Muzyka, grafika, czcionki
Nie tylko teksty są chronione. W rozumieniu prawa autorskiego programy komputerowe, dźwięki, fonty, interfejsy też mogą być uznane za utwory.
- Masz podcast i dodajesz intro z TikToka? Sprawdź, czy możesz.
- Używasz fontu do logo? Zobacz, co mówi jego licencja.
- Chcesz pobrać grafikę? Masz ją tylko do druku, czy też do social mediów?
Zasada jest prosta: jeśli nie masz zgody, lub stuprocentowej pewności odnośnie do licencji nie używaj!
Co możesz zrobić, żeby uniknąć naruszenia praw autorskich
Chcesz tworzyć spokojnie, bez ryzyka, że ktoś nagle wyśle Ci wezwanie do zapłaty za użycie zdjęcia? To nie musi być trudne ani czasochłonne. Poniżej znajdziesz konkretne zasady, które naprawdę działają.
1. Twórz własne treści
To banalnie prosta i najbardziej skuteczna metoda. Jeśli samodzielnie piszesz teksty, robisz zdjęcia, nagrywasz filmy, nie musisz się martwić o licencje, zgody czy pola eksploatacji. Własna twórczość to Twoje zasady.
2. Korzystasz z cudzych materiałów? Zdobądź zgodę
Jeśli chcesz użyć:
- grafiki znajomego,
- fragmentu książki,
- zdjęcia z Instagrama,
…upewnij się, że masz prawo to zrobić. Czasem wystarczy zgoda na mailu, ale jeśli to materiał komercyjny (np. w reklamie, sponsorowanym poście), lepiej mieć to czarno na białym i podpisać umowę.
3. Umowa to podstawa
Zlecasz tekst freelancerowi? Kupujesz logo od grafika? Dopilnuj, żebyście podpisali umowę o przeniesienie praw autorskich lub umowę licencyjną. Bez tego:
- nie możesz swobodnie korzystać z dzieła,
- nie masz prawa do jego modyfikacji,
- w razie sporu jesteś na przegranej pozycji.
Taka umowa powinna zawierać:
- dokładne pola eksploatacji (czyli gdzie i jak możesz używać utworu),
- informacje o czasie i zakresie korzystania,
- zapis o przeniesieniu autorskich praw majątkowych lub udzieleniu licencji.
→ Pobierz gotowy wzór umowy o przeniesienie praw autorskich z omówieniem
4. Korzystaj ze sprawdzonych źródeł
Chcesz używać gotowych materiałów? W porządku, pod warunkiem że pochodzą z miejsc, które oferują jasne licencje:
- darmowe banki zdjęć z możliwością komercyjnego użycia,
- licencjonowane fonty,
- muzyka z Creative Commons (CC) z możliwością modyfikacji.
W razie wątpliwości nie ryzykuj. Lepiej poświęcić 5 minut na sprawdzenie licencji niż godziny na pisanie odpowiedzi do kancelarii prawnej.
A jeśli jesteś twórcą? Chroń swoje dzieło!
Piszesz bloga, towrzysz grafiki lub teksty do sociali albo newslettery? Świetnie. Ale pamiętaj w sieci nie brakuje osób, które mogą skopiować Twój tekst, „zainspirować się” grafiką albo użyć zdjęcia bez pytania. Nie musisz na to pozwalać!
Twoje prawa, Twoje decyzje
Jeśli masz gotowe dzieło – tekst, ilustrację, layout – masz też prawo:
- decydować o sposobie wyrażenia i formie publikacji,
- zdecydować o pierwszym udostępnieniu utworu publiczności,
- wyznaczyć, kto i w jaki sposób może korzystać z utworu.
To Twoje autorskie prawa osobiste i nikt nie może Ci ich odebrać, nawet jeśli przekażesz komuś autorskie prawa majątkowe.
Kiedy warto zadbać o umowę?
Zawsze, gdy:
- oddajesz tekst do publikacji na cudzej stronie www,
- współpracujesz z firmą lub agencją jako freelancer,
- publikujesz treści dla klienta w jego kanałach.
Umowa o przeniesienie praw autorskich (lub licencja) jasno określa, co druga strona może z Twoim dziełem zrobić. Jeśli tego nie ma – w świetle prawa nadal masz pełne prawa do dzieła, nawet jeśli ktoś już go opublikował.
Współpracując przez Useme, możesz szybko zabezpieczyć swoje prawa – system automatycznie dokumentuje przekazanie majątkowych praw autorskich na rzecz klienta. Ty zachowujesz porządek w papierach i pewność, że wszystko odbywa się legalnie.
Co po śmierci autora?
Brzmi poważnie, ale to też element prawa. Po śmierci twórcy jego majątkowe prawa autorskie przechodzą na spadkobierców i obowiązują przez 70 lat. Po tym czasie utwór trafia do domeny publicznej – można z niego korzystać bez zgody i opłat.
Spadkobiercy mogą zarządzać prawami, udzielać licencji, a nawet dochodzić roszczeń za naruszenia. Jeśli więc dziedziczysz blog lub projekt graficzny, możesz nim legalnie zarządzać – o ile masz dokumentację potwierdzającą prawa.
Podsumowanie: legalny bloger to świadomy twórca!
Blogowanie i tworzenie treści w social mediach to frajda, ale też odpowiedzialność. Jeśli chcesz działać legalnie i spać spokojnie, wystarczy trzymać się kilku prostych zasad. Oto szybka ściągawka:
Twój mini-audyt przed publikacją
- Czy masz tekst lub grafikę stworzoną samodzielnie?
- Jeśli nie – czy masz pisemną zgodę lub licencję?
- Korzystasz z prawa cytatu? Czy w treści znajduje się informacja o autorze i źródło?
- Masz umowę o przeniesienie praw autorskich lub licencję z określonymi polami eksploatacji?
- Wiesz, co oznacza licencja na użycie zdjęcia, fontu, muzyki?
- Czy w razie sporu masz dowody, że działasz legalnie?
Tworzysz treści na zlecenie? Sprzedajesz teksty, grafiki, projekty? Skorzystaj z Useme – rozliczysz się legalnie, zabezpieczysz przekazanie autorskich praw majątkowych i unikniesz chaosu w papierach.
→ Zobacz, jak to działa
→ Pobierz darmowy wzór umowy
Nie musisz być prawnikiem, żeby działać zgodnie z prawem. Wystarczy, że wiesz, co możesz i czego nie warto robić.



