Masz wybór:
Możesz samodzielnie wymyślić scenariusz, wynająć studio i aktorów, a na koniec jeszcze to zmontować.
Albo możesz zlecić to wszystko jednej zaufanej osobie, dla której filmy z wykorzystaniem AI to codzienność, a do pierwszych kadrów wystarczy jej tylko kilka zdjęć.
Dla klientów Mateusza Adamowicza wybór jest prosty. To freelancer z imponującą liczbą projektów na koncie, który stawia na stałe współprace i stały rozwój.
Co robi, żeby wyróżnić się wśród innych wykonawców? Jaką rolę gra w jego pracy Useme?
Poznaj historię Mateusza.
80 projektów w 2 lata. Jak Mateusz wykorzystał boom na AI
Przebranżowienie się wymaga dużo odwagi i jeszcze więcej samodyscypliny. Mateusz ma obie. Zanim w ogóle zaczął tworzyć treści dla innych firm, prowadził restaurację. Zapytany, czy teraz praca jest lżejsza, odpowiada:
To zupełnie inny rodzaj pracy, ale wcale nie łatwiejszy. Tempo jest inne, ale marketing i podejście do klienta działają podobnie w każdej branży.
Dwa lata temu, gdy wystawił swoją pierwszą fakturę przez Useme, to już nie miało nic wspólnego z gastronomią. Zaczął uczyć się najnowszych narzędzi AI i używać ich do tworzenia i przerabiania grafik. Na początku prostych i tanich, tzw. drobnicy. Wspomina:
Na początku brałem różne zlecenia, żeby się nauczyć. Testowałem narzędzia i wchodziłem w to coraz głębiej.
Dziś jest wziętym twórcą filmów AI, a na jego profilu w Useme widzimy imponujące 80 umów. Do wideo podchodzi kompleksowo. Dba nie tylko o obraz, ale też o muzykę, napisy czy dialogi.
Dlaczego klienci tak chętnie do niego przychodzą? Co robi, żeby z każdego projektu wyciągnąć jak najwięcej?
4 rzeczy, dzięki którym zarabia coraz więcej
Mateusz ma dziś komfort, który pozwala mu wybierać naprawdę ambitne projekty. Nie narzeka też na brak stabilności na freelansie. Co pomogło mu osiągnąć taką pozycję? Jakie wskazówki mogą od niego czerpać początkujący twórcy?
1. Na bieżąco z nowościami
Kiedy Mateusz opanuje nowe narzędzie do filmów AI, nie spoczywa na laurach:
W tej branży nie da się stanąć w miejscu. Nowe rzeczy pojawiają się praktycznie cały czas.
Jest świadomy, że nowe technologie AI przychodzą nawet z miesiąca na miesiąc. To, co dziś wydaje się rewolucyjne, przy następnym projekcie może nie być już konkurencyjne.
Żeby być atrakcyjnym w oczach klientów, musisz być o krok przed innymi. I nie chodzi tylko o jakość, ale też o wykorzystanie potencjału dostępnych narzędzi. Doszkalanie się jest konieczne – szczególnie jeśli pracujesz ze sztuczną inteligencją.
Z miesiąca na miesiąc mogę robić więcej i brać coraz lepsze projekty.
2. Otwartość na nowe
Współprace z klientami to nie tylko źródło zarobku. Każdy projekt to dla Mateusza motywacja do zwiększenia wiedzy i kompetencji, które wykorzysta w kolejnych wideo. Uczy się, działając:
Często biorę projekty, których wcześniej nie robiłem, zarówno związanych z grafiką, jak i tworzeniem contentu video. Wtedy najszybciej się rozwijam.
3. Dowód liczbowy = zaufanie
Mateusz rozlicza się z każdym klientem przez Useme. Linkuje do profilu w Useme również na swojej stronie madamowicz.com. Dzięki temu każdy kontrahent od razu wie, że dostanie fakturę VAT bez zbędnej papierologii.
Ale to nie sama forma rozliczenia jest największym plusem w oczach klientów. Liczba umów widoczna na jego profilu mówi sama za siebie – to osoba, z którą chce się współpracować. Dzięki temu, że każdy projekt „przepływa” przez Useme, ta liczba stale się powiększa i przyciąga kolejnych zleceniodawców.
4. Finanse pod kontrolą
Co zrobić, żeby freelancing szedł w parze ze stabilnością finansową? Mateusz dba o swój portfel na wiele sposobów.
Długotrwałe relacje z klientami
Stawia na stałe współprace. Od początku znajomości dba o wysoką jakość – proponuje projekty próbne, dogaduje wspólny kierunek, a w razie potrzeby oferuje dodatkowe usługi. Krótkie wymiany maili zamieniają się w długotrwałe współprace, które budują stabilną poduszkę finansową i pozwalają pracować ze spokojną głową.
Useme Plus i ubezpieczenie zdrowotne
Korzysta z Useme Plus. Dzięki temu ma ubezpieczenie zdrowotne bez wysokich składek i może wystawiać tyle faktur, ile chce – a to wszystko przy zerowych formalnościach. Dlaczego zamiast Useme nie zdecydował się założyć firmy?
JDG? Rozważałem, ale w ogóle mi się to nie opłaca – zwłaszcza od kiedy weszło Useme Plus. Mam Useme Plus od samego początku i mam mniej problemów na głowie. Mogę robić filmy, zamiast bawić się w formalności.
Praca zdalna
Mateusz może pracować dosłownie z dowolnego miejsca, bo kreatywność nie zna ograniczeń. Freelancing daje mu dużą swobodę – wystarczy laptop i dostęp do internetu.
To dla mnie ogromna wartość. Mogę pracować z domu, z innego miasta albo za granicą i dalej realizować projekty.

Mateusz łączy pracę z podróżowaniem. W kwietniu tworzył filmy w mediolańskich kawiarniach.
Stabilny freelancing to nie mit
Dla Mateusza – tak jak dla wielu innych twórców w Polsce – freelancing jest świadomie wybraną drogą zawodową. Zamiast etatu i przywiązania do jednego pracodawcy wolą niezależnie decydować, co, dla kogo i za ile robią – i w jakim kierunku się rozwijają.
To jednak nie oznacza, że taka praca jest pozbawiona stabilności. Dla Mateusza takim sposobem na bezpieczeństwo i przewidywalność są m.in. powracający klienci, stały rozwój kompetencji, a przede wszystkim ciężka praca i zaangażowanie przy każdym projekcie.
Dodatkowo dzięki Useme ma formalne zaplecze, które pozwala mu poświęcić się pracy ze spokojną głową, bez stresu o progi podatkowe, wysokie składki czy zawiłe procedury.



