Jak zbudować dochodową karierę na freelansie bez zakładania firmy | Case study Patrycji Wojas

·

27 października 2025
Wyobraź sobie karierę budowaną przez ponad dekadę, portfolio pękające w szwach od współprac z największymi markami w Polsce i zarobki, które dla wielu pozostają w sferze marzeń. A co więcej, osiągasz to wszystko bez zakładania firmy, bez etatu i bez tonięcia w biurokracji – całkowicie legalnie i zgodnie z polskim prawem. Brzmi jak sen? To […]

Wyobraź sobie karierę budowaną przez ponad dekadę, portfolio pękające w szwach od współprac z największymi markami w Polsce i zarobki, które dla wielu pozostają w sferze marzeń. A co więcej, osiągasz to wszystko bez zakładania firmy, bez etatu i bez tonięcia w biurokracji – całkowicie legalnie i zgodnie z polskim prawem. Brzmi jak sen? To prawdziwa historia freelancerki Patrycji Wojas!

Patrycja to copywriterka, specjalistka SEO, redaktorka i content plannerka, która swoją przygodę z pisaniem zaczęła 12 lat temu, na studiach, od minimalnych stawek.

Pamiętam, jak dziś, że pierwsze zlecenie realizowałam na pierwszym roku studiów za kwotę 20 groszy za 1000 znaków ze spacjami. Od tego momentu, na szczęście, kwoty się zmieniły i są sporo wyższe. Ale nie mogę narzekać na te pamiętne 20 groszy, ponieważ to dzięki tym kilku złotym dodatkowego dochodu każdego miesiąca na studiach żyłam jak »królowa«. Informacja dla nowego pokolenia: za ok. 200 zł mogłam wtedy stołować się 10 dni z rzędu w dobrej restauracji w samym centrum miasta lub co weekend imprezować w najmodniejszych krakowskich klubach. W końcu to były czasy studenckie, a jak wiadomo – młodość musi się wyszaleć.

Obecnie jest rozchwytywaną ekspertką SEO w branży finansowej (mgr finansów i rachunkowości), medycznej i motoryzacyjnej. Znalazła sposób, żeby całkowicie legalnie rozwijać swój biznes na własnych zasadach, korzystając z rozwiązań, które pozwalają jej uniknąć zbędnych formalności oraz zachować wolność.

Niezależność pod ostrzałem, czyli kłopot zwany fakturą

Patrycja od zawsze wiedziała, że etat nie jest dla niej. Krótka przygoda z pracą w sztywnych godzinach „od–do” tylko utwierdziła ją w tym przekonaniu. Jak sama mówi:

Bardzo krótka, bo zaledwie miesięczna, przygoda z etatem była rozczarowująca z powodu sztywnych godzin pracy i nigdy się jej nie podjęłam na dłuższą metę – było to dla mnie zbyt ograniczające.

Ciągła kontrola i brak elastyczności były nie do pogodzenia z jej potrzebą niezależności. Ceni sobie to, że w trakcie dnia może wyjść na plac zabaw z bratankiem, zjeść pizzę z braćmi czy spontanicznie wyjechać nad morze z narzeczoną.

Gdy chcę wyjechać na urlop, zabieram laptop ze sobą i pracuję z dowolnego miejsca na świecie. Informuję jedynie zleceniodawców, że nie będę dostępna przez 1–2 dni, które spędzę podczas podróży w samolocie. I to jest w tym najpiękniejsze – nikt mnie z tego nie rozlicza, nikt nie stoi nade mną i nie mówi, że nie mogę czegoś zrobić. Dla moich klientów najważniejsze jest, aby moja praca była wykonana zgodnie z briefem i w terminie. I z mojej strony zawsze tak jest. To wszystko!.

Freelancing był więc jej świadomym wyborem i jedynym modelem pracy od ponad 12 lat.

Kariera Patrycji rozwijała się stopniowo – klienci polecali ją sobie nawzajem, a portfolio rosło w siłę, przyciągając takie marki jak Bankier, Rankomat, Ceneo, Media Expert, Porta, Homla, Wojas czy SuperAuto. Wszystko układało się idealnie aż do momentu, gdy rynek postawił przed nią twardy warunek.

Coraz więcej firm, zwłaszcza tych większych, zaczęło wymagać rozliczeń B2B ze względu na cięcia kosztów.

Jak wspomina:

Brak możliwości wystawienia faktur zabierał mi możliwość podjęcia nowych współprac – bo średnio 50% nowych klientów oczekiwało właśnie takiej metody rozliczenia.

Patrycja stanęła przed dylematem: założyć firmę i oddawać państwu w podatkach i składkach kilka tysięcy złotych miesięcznie, co byłoby nieopłacalne, albo stracić najlepszych klientów.

Żadne z tych rozwiązań nie wchodziło w grę. Patrycja potrzebowała sposobu, żeby zachować niezależność i jednocześnie sprostać wymaganiom rynku.

Freelancing na własnych zasadach – bez firmy i bez ograniczeń

Rozwiązanie przyszło z nieoczekiwanej strony. Na jednej z facebookowych grup ktoś wspomniał o Useme. Patrycja podeszła do tego z dużą rezerwą. Od razu chwyciła za telefon, żeby upewnić się u swojego księgowego, czy jest to działanie zgodne z prawem, bo nigdy wcześniej nie słyszała o takim portalu. Perspektywa rozliczania się przez pośrednika budziła jej obawy. Za namową pozytywnych opinii w sieci postanowiła jednak spróbować.

Pozytywne zaskoczenie przyszło po rozliczeniu pierwszego zlecenia przez platformę – otrzymałam od Useme maila, że pieniądze są w drodze do mnie,  miałam je na koncie faktycznie tego samego dnia, w którym klient opłacił proformę. Bez żadnego stresu i bez nieścisłości.

To, co wydawało się skomplikowane, okazało się proste i błyskawiczne. Patrycja zrozumiała, że właśnie znalazła złoty środek – narzędzie, które pozwoli jej legalnie wystawiać faktury VAT i nie zakładać działalności gospodarczej. To był moment, w którym jej kariera weszła na nowy poziom. Bez kompromisów i bez rezygnacji z wolności, która jest dla niej fundamentem freelancingu.

Useme dało Patrycji to, czego szukała

Od 2019 roku Useme jest nieodłącznym elementem pracy Patrycji. Platforma stała się odpowiedzią na wszystkie jej wyzwania, dając coś więcej niż tylko możliwość wystawiania faktur. Zapewniła spokój i pewność, że może prowadzić swój biznes dokładnie tak, jak chce oraz zaplanować swój budżet z wyprzedzeniem.

Najważniejsze korzyści, które dostrzega:

1. Współprace z międzynarodowymi klientami.

Patrycja może dziś współpracować z każdym klientem, niezależnie od jego wymagań formalnych. Rozlicza w ten sposób 80% swoich zleceń, w tym te z firmami międzynarodowymi, np. z Holandii czy Dubaju.

W przypadku firm międzynarodowych ze strony zleceniodawcy nie było możliwości podpisania tradycyjnej umowy, ale z pomocą Useme rozliczenie przebiegło bezproblemowo. Środki pojawiły się na moim koncie już następnego dnia po zakończeniu wykonywania dzieła, bez żadnych opóźnień.

2. Bezpieczeństwo.

Dzięki fakturom proforma, które klient opłaca przed rozpoczęciem pracy, Patrycja ma pewności wypłaty.

Oczywiście zdarzają się nie do końca uczciwi klienci, ale po to jest proforma, którą klient musi opłacić przed rozpoczęciem moich prac. Jeśli mimo zaawansowanych ustaleń i dogadania całego planu działań, klient nie opłaca zobowiązania i unika odpowiedzi, jest to dla mnie sygnał, żeby takiej współpracy dalej nie kontynuować. Useme to dla mnie synonim bezpieczeństwa.

3. Oszczędność czasu i pieniędzy. 

Zamiast kosztów prowadzenia firmy, księgowości i wysokich składek ZUS, Patrycja rozlicza podatki wynikające z umów o dzieło. Ma też umowę zlecenie, która zapewnia jej ubezpieczenie zdrowotne oraz podstawowe składki rentowo-emerytalne. Dzięki temu może spokojnie planować budżet i odkładać pieniądze na przyszłość.

Jak sama podkreśla, liczy się nie tylko oszczędność, ale też wygoda w codziennym korzystaniu z platformy:

Szybkość rozliczenia to kolejny plus Useme – 2-3 minuty i mam wystawioną fakturę dla swojego klienta. Świetne jest też to, że Useme zapamiętuje moich klientów, więc co miesiąc stałym klientom ponawiam tylko fakturę, co zajmuje dosłownie mniej niż minutę.

4. Praca z dowolnego miejsca na świecie.

Dzięki Useme mogła już wystawiać faktury z widokiem na jezioro Michigan w Chicago, Pacyfik w Los Angeles czy fontanny Bellagio w Las Vegas.

Freelancerka copywriterka Patrycja Wojas pracuje zdalnie z Las Vegas

Freelancing w pełni: Patrycja Wojas jako copywriterka może pracować z każdego miejsca na świecie – tutaj z Las Vegas.

Jak sama mówi:

Potrzebuję tylko laptop, robię kilka kliknięć i moja praca jest rozliczona – bez szukania drukarki na końcu świata.

5. Wiarygodność w oczach banków. 

Regularne przychody z umów o dzieło przez Useme są traktowane przez wiele banków jako stabilne źródło dochodu, co pozytywnie wpływa na zdolność kredytową.

Patrycja potwierdza:

Wiele banków traktuje Useme jako regularny przychód i dzięki temu rośnie zdolność kredytowa, o czym dowiedziałam się na własnej skórze, gdy zaciągałam kredyt hipoteczny. Dwa z trzech banków uznawały umowę o działo z Useme za stabilne źródło zatrudnienia.

Własna firma w przyszłości

Patrycja rozważa założenie jednoosobowych działalności gospodarczej w przyszłości, gdy zmieni się polskie prawo.

Jak sama wyjaśnia:

Chciałam otworzyć JDG i rozmawiałam o tym ze swoim księgowym, który jest świetnym specjalistą. Po dokładnych wyliczeniach okazało się jednak, że przy moich zarobkach same podatki i składki wyniosłyby nawet 6 tysięcy złotych! W takiej sytuacji firma zupełnie mi się nie opłaca. Teraz, pracując na umowie o dzieło czy zleceniu, również odprowadzam do budżetu państwa wymagane obciążenia, ale w znacznie mniejszej kwocie niż na własnej działalności.

Dlatego na tym etapie model rozliczeń przez Useme pozostaje dla niej bezkonkurencyjny.

Freelancerka poleca

Historia Patrycji to nie tylko opowieść o znalezieniu sposobu na skuteczne i szybkie rozliczenia. To także wiedza na temat świadomego budowania kariery i dbania o swoją przyszłość. Patrycja dzieli się swoimi spostrzeżeniami, o co jeszcze warto zadbać, będąc freelancerem:

Przejmij kontrolę nad swoimi finansami, bo nikt nie zrobi tego za Ciebie

Niezależność to dla Patrycji przede wszystkim swoboda finansowa i rozsądne dbanie o swoją przyszłość. Nie czekając na niepewną państwową emeryturę, wzięła sprawy w swoje ręce. Świadomie oszczędza na własnych warunkach, np. poprzez konta oszczędnościowe, konta IKE/IKZE, inwestycje w nieruchomości oraz zabytkowe pojazdy. Jej filozofię finansową zmieniła jedna książka:

Książka »Nawyki warte miliony« Briana Tracy’ego faktycznie zmieniła moje życie na lepsze. Proponuję ją każdemu, kto chce mądrze zadbać o swoje finanse. Oczywiście po przeczytaniu książki nie zostaniesz nagle milionerem. Ale nauczysz się m.in. jak skutecznie zarządzać pieniędzmi, planować wydatki z wyprzedzeniem, inwestować w swój rozwój i eliminować złe nawyki finansowe, które blokują Twój wzrost. Wiele porad Briana Tracy’ego faktycznie udało mi się wdrożyć w życie. Więcej nie zdradzę i zachęcam do lektury!.

Podsumowanie

Obecnie Patrycja z sukcesem rozwija swoją markę osobistą, pracuje dla czołowych firm i jednocześnie cieszy się życiem, w którym ma czas na pasję, rodzinę i podróże.

Udowadnia, że można zbudować dochodową karierę freelancera bez pracy na etacie czy zakładania działalności gospodarczej. A dzięki Useme może to robić w pełni legalnie, bezpiecznie i na własnych zasadach.

→ Odwiedź profil Patrycji w Useme.

Także na blogu