Etat, który daje stabilizację i możliwość rozwoju w zespole ekspertów, ale nie zawsze pozwala na szybkie testowanie własnych pomysłów. Pasja do eksperymentowania, którą trudno czasem w pełni realizować w dużych strukturach. I formalności, które potrafią zniechęcić do prowadzenia działalności na własną rękę.
Jeśli znasz to uczucie, poznaj historię Daniela Lalika – doświadczonego stratega SEO, który znalazł sposób, by łączyć najlepsze strony pracy etatowej z elastycznością freelancingu – testując rozwiązania, które pomagają mu stale się rozwijać i realizować zawodową pasję.
Gdy etat to za mało, żeby realizować pasję
Daniel to ekspert SEO z ponad 10-letnim doświadczeniem. Na co dzień pracuje jako specjalista in-house w dużej, rozpoznawalnej firmie.
Jednak jego prawdziwą siłą napędową jest nienasycona ciekawość i chęć do eksperymentowania. W dynamicznym świecie SEO, gdzie algorytmy i narzędzia AI ciągle ewoluują, taka postawa to klucz do sukcesu.
Pojawiły się jednak wyzwania.
Jak rozwijać się zawodowo także poza etatem? I jak zdobywać doświadczenie w innych branżach, pracując na etacie?
Odpowiedzią był freelancing.
Na drodze do dodatkowych zleceń stanęło jednak bolesne wspomnienie z przeszłości. Przymusowe samozatrudnienie na B2B, które w praktyce było etatem z narzuconymi obowiązkami przedsiębiorcy.
Wizja ponownego zmagania się z fakturami i księgowością była zniechęcająca. Daniel potrzebował rozwiązania, które pozwoli mu skupić się na tym skutecznym SEO, a nie na papierkowej robocie.
Dwa światy, jeden cel – holistyczne SEO
Filozofia Daniela jest prosta: „Strony internetowe mają być przede wszystkim użyteczne i pomocne dla ludzi”. To znacznie więcej niż – jak sam podkreśla – „zamykanie się na klepanie keywordsów”. To holistyczne podejście, które wymaga ciągłego doskonalenia, analizy danych i wdrażania skutecznych rozwiązań.
Właśnie dlatego Daniel połączył pracę na etacie ze zleceniami freelancerskimi, tworząc idealną synergię dwóch światów.
- Praca in-house nauczyła go dyscypliny danych, procesowego podejścia i współpracy między działami.
- Freelancing dał mu elastyczność, kontakt z różnymi branżami i możliwość rozwijania nowych metod pracy.
Dzięki tej kombinacji Daniel nie oferuje klientom pustych wykresów – proponuje konkretne decyzje poparte danymi i realnym wpływem na biznes. Wiedzę i doświadczenia przenosi w obie strony: rozwiązania, które sprawdzają się u klientów, inspirują go do optymalizacji działań wewnętrznych, a korporacyjne standardy jakości podnoszą poziom jego pracy freelancerskiej.
Freelancing to dla mnie przestrzeń do rozwoju i poszerzania perspektywy. Często wykorzystuję go, by poznawać nowe branże i trendy, które później pomagają mi skuteczniej działać także w projektach in-house. Nie chodzi o eksperymenty dla samych eksperymentów, tylko o rozwijanie sprawdzonych metod i praktyk SEO w różnych kontekstach rynkowych.
Pozostała tylko jedna kwestia do rozwiązania. Jak to wszystko sprawnie i legalnie rozliczać?
Freelancing bez formalności
Szukając sposobu na wystawianie faktur bez zakładania firmy, Daniel trafił na Useme z polecenia kolegi. Jak sam przyznaje, gdyby nie to rozwiązanie, jego przygoda z freelancingiem mogłaby potoczyć się zupełnie inaczej.
Dlaczego Daniel wybrał Useme?
Platforma pozwoliła mu połączyć etat i projekty na freelansie. Zdjęła z jego barków cały ciężar formalności, dając mu przestrzeń na realizację projektów dla jego własnych klientów.
1. Swoboda działania.
Możliwość wystawiania faktur VAT bez rejestrowania działalności gospodarczej była dla Daniela kluczowa, zwłaszcza po negatywnych doświadczeniach z przymusowym B2B z przeszłości.
Jak sam stwierdza: „Dopiero, gdyby Useme zniknęło, zacząłbym na poważnie myśleć o założeniu firmy”.
2. Intuicyjność i oszczędność czasu.
Proces rozliczenia, jak sam podkreśla, jest dla niego: „Smooth i naprawdę intuicyjny”.
Zamiast tracić cenne godziny na formalności, może skupić się na dostarczaniu wartości klientom. A tych zdobywa z poleceń, co najlepiej świadczy o jakości jego pracy.
3. Zaufanie i wygoda.
Platforma stała się dla niego narzędziem pierwszego wyboru. To synonim łatwych rozliczeń. Jak sam mówi, to dla niego „jak adidas” w świecie sportu – sprawdzona i niezawodna marka, dla której nie szuka się alternatywy.
4. Bezpieczeństwo.
Dzięki Useme Daniel ma pewność, że wszystkie podatki są prawidłowo rozliczone, współpraca z platformą opiera się na legalnej umowie, a rozliczenie się z klientem na fakturze VAT. To komfort psychiczny, który pozwala mu w pełni poświęcić się strategicznym wyzwaniom SEO.
5. Dodatkowe możliwości.
Choć Daniel ma na co dzień sporo pracy, nadal chętnie podejmuje się nowych projektów – zwłaszcza tych, które pozwalają mu rozwijać się i sprawdzać w różnych branżach. Dzięki profilowi na Useme nie musi jednak aktywnie szukać klientów – to oni trafiają do niego z dopasowanymi zapytaniami. To pokazuje, że platforma realnie ułatwia pozyskiwanie wartościowych zleceń i budowanie wiarygodnej marki freelancera.
Dziś Daniel łączy doświadczenie zdobyte w pracy etatowej z elastycznością freelancingu. To połączenie daje mu przestrzeń na rozwój, tworzenie skutecznych strategii SEO i realizowanie projektów, które naprawdę mają znaczenie. A dzięki Useme może robić to na własnych zasadach – prosto, legalnie i bez zbędnych formalności.
Odwiedź Daniela w Useme lub na jego stronie www.



